Drewniany strop w domku szkieletowym 35 m²

Po ustawieniu ram ścian domu nad stawem trzeba było je wypionować, zakotwić do betonu i ustabilizować. Dopiero na takim szkielecie mogliśmy wyznaczyć poziom drewnianego stropu, zamontować belki i przygotować roboczą podłogę do dalszej budowy dachu.

Najpierw stabilne ściany

Po złożeniu ram sprawdziliśmy przekątne i ustawiliśmy ściany tak, aby zachować prostokątny obrys. Do czasu wykonania kolejnych warstw konstrukcja była podparta tymczasowymi wzmocnieniami. Ramy zostały też zakotwione do betonu. Równolegle poprawialiśmy otwory okienne i dokładaliśmy brakujące elementy szkieletu wokół nich.

Poziom stropu wyznaczyliśmy laserem. Wzdłuż ścian zamontowaliśmy wypoziomowane listwy, które pomagały ustawić belki na tej samej wysokości. Rusztowanie ułatwiało pracę przy górnej krawędzi szkieletu. Ten etap wymagał ciągłego sprawdzania położenia, bo błędy przeniosłyby się później na podłogę poddasza i konstrukcję dachu.

Belki i łączniki

Belki stropowe montowaliśmy partiami. W miejscu planowanych schodów układ musiał uwzględnić otwór i dodatkowe elementy łączące. Pomiędzy belkami pojawiły się poprzeczki utrzymujące rozstaw. Do powtarzania odległości zrobiliśmy prosty przyrząd z dwóch połączonych desek, dzięki któremu kolejne pola można było przygotowywać bez mierzenia wszystkiego od początku.

Zbijanie i skręcanie wielu łączników było pracochłonne, ale dopiero kompletny układ belek tworzył podstawę dla płyt. Po zakończeniu konstrukcji zaczęliśmy docinać poszycie od narożnika i wnosić kolejne fragmenty na górę. Wykorzystaliśmy sklejkę rozbiórkową pozostałą po wcześniejszej budowie Ziołowego Moczydła.

Robocza podłoga z odzyskanego materiału

Arkuszy było niewiele, dlatego pod koniec układaliśmy również mniejsze kawałki i ścinki. Powstała podłoga miała służyć przede wszystkim podczas wykonywania dachu i dalszych prac. Nie była jeszcze końcową warstwą pod wykończenie pomieszczeń. Film pokazuje więc praktyczne wykorzystanie zachowanego materiału tam, gdzie jego parametry wystarczały do tymczasowego zadania.

Układ stropu uwzględniał mały korytarz, sypialnie oraz miejsce na schody. To dlatego część belek i łączników nie mogła być powielana bez zastanowienia na całej powierzchni. Gdy zabrakło pełnych arkuszy sklejki, wykorzystaliśmy również mniejsze kawałki pozostałe z rozbiórki. Na potrzeby budowy dawały ciągłą powierzchnię roboczą, natomiast przed docelowym wykończeniem miała pojawić się kolejna warstwa wyrównująca i usztywniająca podłogę. Każdy docinek musiał przy tym opierać się na konstrukcji, a nie wisieć pomiędzy belkami.

Artykuł opisuje przebieg tej realizacji. Rozstaw belek, łączniki, kotwienie i warstwy podłogi muszą wynikać z projektu konstrukcyjnego konkretnego budynku.

Miniatura filmu Doktor Fizyczny